piątek, 11 stycznia 2008

Shit happens...

Jak to często bywa w naszym pięknym kraju i ty razem okazało się, że są rzeczy ważniejsze niż budowa skateparku. Obiecane nam pieniądze zostały rozdysponowane na cele o większej doniosłości niż plac pod rolki dla gówniarzy. No cóż chyba w tym roku nic już nie zrobimy. Tylko po cholerę ja na nich głosowałem? W waszą stronę panowie:

Brak komentarzy: