Przychodzę sobie na zajezdnię pewnego pięknego popołudnia i myślę zapierdolę sobie boardslide'a na rurze (albo dwa), a tu takie coś.

Mi to wygląda na pół ryby zatopionej w fanboksie, a kto widział, żeby rybę grindować. No popieprzyło krakowiaków z techrampsa.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz